Przyjacielskie boty – jak mogą nam pomagać?

Sposób, w jak rozmawiamy ze sztuczną inteligencją, nie wynika tylko z technologii, ale przede wszystkim z naszych nawyków kulturowych i doświadczeń życiowych. Każde pokolenie ma swój własny styl komunikacji ze sztuczną inteligencją, a jest on w dużej mierze podyktowany normami społecznymi, w jakich dorastaliśmy.

Starsze pokolenia (60-79 lat – Baby Boomers, 45-59 – Pokolenie X) częściej w komendach będą używały zwrotów grzecznościowych. Wynika to z faktu, iż tego typu Asystenta będą częściej traktować jak realnego rozmówcę. Te osoby mogą odczuwać na początku większe trudności z budowaniem krótkich i konkretnych poleceń.

Pokolenie Milenialsów (29-44 lata) traktuje komunikację z AI bardziej zadaniowo i użytkowo. Narzędzia te służą im przede wszystkim do pracy zawodowej i mogą znacząco podnosić ich produktywność, usprawniając konkretne działania. Ich komendy są rozbudowane, często brzmią jak tłumaczenie zadania współpracownikowi.

Najmłodsze pokolenia (13-28 lat – Pokolenie Z, poniżej 13 lat – Pokolenie Alpha) są “zaprzyjaźnione” z AI i zdają się w pełni wykorzystywać możliwości sztucznej inteligencji. Tworzą skrótowe i rzeczowe prompty, dzięki którym z łatwością uzyskują pożądany efekt. Poruszają się w świecie AI umiejętnie, jednocześnie wiedząc niemal od dziecka, iż po drugiej stronie nie ma świadomości. 

Różnice pokoleniowe widać wyraźnie również w zaufaniu do sztucznej inteligencji. Starsze pokolenia bez wątpienia obdarzają technologię AI dużo mniejszym zaufaniem, obawiając się o zbyt duże naruszenie prywatności czy niekontrolowane udostępnienie swoich danych. Osoby z tych pokoleń nadal będą poszukiwały informacji przede wszystkim w tradycyjnych źródłach. Najmłodsze pokolenia traktują AI intuicyjnie, a wyniki, które otrzymują obdarzają większym zaufaniem, niejednokrotnie opierając swoją wiedzę wyłącznie na odpowiedziach dostarczonych przez czatboty. Rodzi to nierzadko ryzyko uwierzenia tzw. halucynacjom sztucznej inteligencji, czyli odpowiedziom błędnym, “zmyślonym” przez AI, ale skonstruowanym na tyle umiejętnie, iż brzmią jak prawdziwe. 

Najmłodsi, mimo iż zdają sobie sprawę z istoty AI i tego, że nie posiada ona żadnej świadomości i osobowości – często traktują rozmowę z czatbotem jako zamiennik relacji interpersonalnych. Sztuczna inteligencja staje się ich przyjacielem, powiernikiem sekretów, próbuje rozwiązywać ich osobiste problemy. Zjawisko to jest o tyle niepokojące, iż schemat działania czatbotów opiera się na mechanizmie nieustannego zgadzania się z rozmówcą. Jak można się domyślić – może to rodzić problemy w kontaktach społecznych w realnym życiu, gdzie spłycona komunikacja, oparta na prostych komendach i oczekiwanie nieustannej aprobaty mogą prowadzić do problemów w zrozumieniu drugiego człowieka.

Starsze pokolenia podchodzą sceptycznie do nawiązywania bliższych relacji ze sztuczną inteligencją. Nie jest to błędem, jednak warto rozważyć możliwość ćwiczenia moderowanej rozmowy z czatbotem w ramach podtrzymywania sprawności intelektualnej i umiejętności poznawczych. W codziennych konwersacjach AI może podrzucać nam ciekawostki, ułatwiać funkcjonowanie w prostych czynnościach (np. Asystent Google) lub odegrać rolę wirtualnego kompana.