Udostępnianie wrażliwych danych nieznajomym

Wydaje nam się, że pojedyncza informacja (zdjęcie, krótki komentarz w mediach społecznościowych, czy nawet data wyjazdu na wakacje) nie ma większego znaczenia. W praktyce jednak oszuści używają różnych serwisów i stron internetowych do do zebrania o nas pojedynczych informacji, które później można złożyć w większy obraz. Zatem z kilku pozornie niepowiązanych ze sobą informacji można zbudować spójny obraz naszej sytuacji życiowej, planów wyjazdowych, kierunku i daty wyjazdu, a nawet problemów zdrowotnych. Poniżej omówimy trzy przypadki, w których tak uzyskane dane mogą posłużyć do niebezpiecznych działań skierowanych w naszą stronę. 

  1. Dane ujawniają, kim jesteśmy i jak żyjemy.

Nie chodzi tylko o oczywiste informacje takie jak numer PESEL, czy numer telefonu. Przypadkowo wrzucone zdjęcie mieszkania może pokazać:

  • jaki mamy majątek;
  • jakie cenne przedmioty posiadamy;
  • czy w domu jest alarm;
  • czy dom stoi na uboczu;
  • czy mieszkamy sami.

Łącząc powyższe informacje z krótkim komentarzem „Wakacje! Wracamy po Nowym Roku” pozwoli oszustom dowiedzieć się, kiedy nas nie ma i jak długo dom może być pusty. 

  1. Dane ujawniają nasze nawyki i plany

Pamiętajmy, że pozyskiwanie danych wrażliwych nie jest procesem krótkotrwałym a pozyskiwanie danych o nas może trwać tygodniami, a nawet miesiącami. Takie dane mogą obejmować:

  • nasze zwyczaje (kiedy wychodzimy z domu i wracamy);
  • miejsca, w których bywamy, gdzie pracujemy/uczymy się;
  • informacje o zdrowiu, rodzinie.

Z danych, które udostępniamy można dowiedzieć się więcej, niż nam się wydaje (nawet, jeżeli pewnych informacji nie podaliśmy wprost). 

  1. Łączenie danych pochodzących z różnych źródeł

To jeden z ważniejszych, niestety często pomijanych problemów. Informacje o nas są rozrzucone w różnych miejscach w Internecie, na serwisach, stronach WWW. Takie dane mogą być częściowo publiczne, możliwe do odgadnięcia np. ze zdjęć i naszych starych komentarzy. Oszust może z pomocą takich informacji:

  • ułożyć nasz profil osoby;
  • przewidzieć naszą aktywność (w tym planowane wizyty);
  • ocenić, na ile możliwe jest w danym momencie włamanie się do naszego domu;
  • odnaleźć nasze rodzinne powiązania i je wykorzystać przy próbach wyłudzeń. 

Kluczowe jest to, że przestępca nie musi od razu posiadać wszystkich informacji. Wystarczy kilka elementów i będzie możliwe wskazanie kim jesteśmy i kiedy jesteśmy najbardziej podatni na atak. 

Uwaga: szczególnie niebezpiecznym aspektem są informacje o wyjazdach a także zdjęcia wnętrz.